Tydzień w turystyce

Otóż podczas różnych dobnym jak dziś gronie fachowców i zain­narad z użytkownikami na posiedzeniach teresowanych spotykać się przynajmniej komisji itp. konfrontacjach spotykaliśmy raz na rok a może i częściej, aby wspólnie ;tę zawsze z twierdzeniem, że najbardziej przedyskutować i uzgodnić główne kie­Jniwersalnym silnikiem jest 5-6 konny, runki „natarcia” w zakresie produkcji i mmtieważ można go zastosować do najroz- dystrybucji sprzętu turystycznego i rekre­rnaltszego ,typu łodzi.

8

Plenerowe wyprawy można rozpoczynac juz w tarcia. fraki właśnie plenerowy wypad, dosłownie w Przenośni, proponujemy do °reńska. Tu wpro­radzon0 w życie hasło rzucone przez Sekcję itZeż­y Zarzadu Głównego Zwiazku Polskich Artystów lastyków na ogólnopolskim sympozjum w Opolu – „Polska rzeźba w plenerze”. Chodziło o to, by rganizoiwać ogólnopolskie plenery rzeźbiarskie. Ystaw rzeźby na wolnym powietrzu, a potem prowa ź powszechnie te rzeźby do miast, osie‑ li I ów architektonicznych.

Wybór pady na Ormisko, w którym w czas roku warto ś pracowni w budynkach dawnej stajni spoin dworskiego, umoidiwiajac powołanie sta­go ośrodka — domu pracy twórczej ZPAP. W nitu zaś tworzy się stola ekspozycja rzeźby po­eneroulej.

Różnego rodzaju rzeźby w kamieniu, etatu, peramice, ‘drewnie, które powstah i pow­aną w Orońsku, będą mogły byt wykorzystane w jasiach całej Polski, w osiedlach, parkach, skaye­cb, przy obiektach architektury. Warto dodać, rzeźbiarze pracujący na swych plenerach Gron-,Ich mają dogodne zaplecze surowcowe a także Pewnioną pomoc znajdujących się tam zakładów: mienia budowlanego w Kielcach, Szydlowcu i (piaskowce, marmury, wapienie), w rosowie i Suchedniowie <ceramika/.

Ciekawe jest samo Orońsko, niegdyś wlasnośź Odrowitiów i Szydlowieckich. Swą świetnosź prze­żywaM w XIX wieku dzięki budowie szosy Radom

Saydlowiec. W latach 411-tych XIX wieku po­wstał wspaniały zespól dworski, obwiemy roz­leglym parkiem krajobrazowym i lasem, ze sta­wami i groblami. Zwraca uwagę architektura dwo­ru i jego wystrój a zwłaszcza monnmentalne wejś­cie główne w niszy i tylne, z kariatydami, nisze z rzeźbionymi popiersiami, zaś we wnętrzu bogata dekoracja stiukowa, na sklepieniach i w nadpro­żach Halon).

W tympanonie dworu widoczny mo­nogram AC — Amelii Christiani, żony fundatora, z którą wiążą się istniejące w parku ligary, prze­niesione z ogrodu zamkowego w Smillowcak ba. in. grupa Herkulesa z Anten:nem z XVIII w.).

Dwór w Orońsku związany jest z osobą Józefa Brandta, słynnego polskiego malarza-batalisty, który od roku 1$17 byt jego wlaścicielem. Tu ma­lował on swe wielkie sceny myśliwskie. W dwor­ka przewiduje się urządzenie izby pamiątek po sławnym malarzu.

„W plener” do Orońska, oby obejrzeć zabytkowy zespól dworski, rzeźby współczesnych twórców i malownicze otoczenie, najlepiej wybrać się z Szydlowca, który także stanowi ciekawy obiekt ds zwiedzania.

Mamy do przebycia l4 kilometrów. Możemy po­wędrowaf pieszo, albo pojechać autobusem PKS. Orońsko leży Da trasie P-7 twarszawa — Kraków). Można również wyruszyć z Sodomia a wtedy -4- leglośź do Orońska wynosi 15 km. Przy szosie daw­ny zajazd oraz domek dróżnika z XIX w., w głębi wsi zespól dworski —zet naszej wyprawy.

Równomierny w skali kraju. W Bydgoskiem np.. Krakowskiem, Gdańskiem czy Szczecińskiem, m. in. dzięki twórczej współpracy z TKKF i PTTK. wzrasta liczba do­brze przygotowanych Instruktorów kajakarstwa turystycznego, liczba atrakcyjnych imprez. czego — o dziwo — nie modna byto dotych­czas powiedzieć o Olsztyńskiem. Biatostockiem, Poznańskiem czy Katowickiem.

http://tvn24bis.pl/informacje,187/dubaj-jak-zakopane-turysci-zaplaca-klimatyczne,394568.html

Prenumeratę na kraj dla czyi

Prenumeratę na kraj dla czyi i ników indywidualnych przyjmują urzędy poczto , oraz listonoszt. Czytelnicy indywidualni mogą dok nywać wpłat również na konto PKO Nr 1-6-1004211 Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw „Rud Warszawa, ul. Towarowa 28, Wszystkie instytucje w L gą zamawiać prenumeratę wyłącznie za pośredn i lwem Oddziałów i Delegatur „RUCH”.

Zgłoszenia i. prenumeratę dla Instytucji i organizacji przyjmowa są wyłącznie na okres całego roku, w terminie L dnia 25 listopada. Prenumeratę ze zleceniem wysp] ‘za granicę, która jest o 40 proc. droższa od krajow 1 przyjmuje Biuro Kolportażu Wydawnictw Zagrani  F. nych,RUCH”, Warszawa, ul. Wronia 23, konto Pl Nr 1-6’400024, teł. 20-46-88.

Sprzedaż egzeMplarzy numerów zdeitaktualizon nych, na uprzednie pisemne zamówienie, prowac Centrala Kolportażu Prasy i Wydawnictw „Rud Warszawa, ul. Towarowa M. ł Numer indeksowy 31203.

7

Jadwiga Nawrocka, Jerzy Autor omawia perypetiEryka B., który za po Ciernisk, Adam Slęczkow- kową zgodą GKICFt ski i Bolas/14w Hajduk — StK1CFiT podjął się oq wychowanie fizyczne w ‚da- zacji campingu w Wa sach V—VIII; wie na Ochocie, który 1 II; Zofia Łozin- ci ska     Elementy wychowa- by następnie prowadzić ko ajent.

Operatywna i nia muzyczno-michowego; na inwencji działalność Adam Kalinowski — WY- E. B. byta jednak nie cieczki, Ćwiczenia I gry te- rękę WOTiW „Wista’ cenowe; Mam Xallnowaki Warszawie i zamiast p ki_ewiaportycz _;zdziogrylawapowrtyoz; zwać szaukezursid pposrze;.kadzateszyl Bronisław Pietruszynskt — GraCIlleaCFIT, wspólnie za  przewodniczą urządzenia sportowe; biblio- ob. E. E. szykanować. grana (37 pozycji). Nakład zakończenie sprawy rz 10 230 egz.

Podpatrzone u innych W domkach campingowych, zwłaszcza tych blisko siebie stojących, wynika zawsze sprawa szczelnego za%laniania okien. Funkcję story najlepiej spełnia nie­przeźroczysty, dosyó sztywny materiał (może być plót­no lniane) nawinięty na drewniany drążek, który untocowuje się u góry, na framudze okna ponad szy­bą.

Nieskomplikowany przyrządzik umieszczony na drążku samoczynnie roluje zaslenę, a Przy Pociagnię­chi za kółko pozwala Materiałowi rozwinąć się do po­lowy lub na „całą długość. Tego typu story są uży­wane we francuskich domkach campingowych. DOKOŃCZENIE ZE STR. 10 odpowiedzieć większą produkcją na to za‑ ‘potrzebowanie, zwłaszcza że wcale udane.

DYSKUSJA O SPRZ  silniczki kajakowe „Tiirmiller” importo‑ We warte po przystępnych cenach z NRD. Ale TURYSTYCZNYM   gdyby nam powiedziano, że jest zamówie‑ piel powiedzmy, na 2000 sztuk małych sil‑ all,iczkóvz, to chętnie wzięlibyśmy się za ta‑ Musimy spotykać sig ką ‚robotę. Mieliśmy dotąd dużo trudności z zorga‑ co roku nitowaniem na terenie kraju serwisu dla użytkowników.

Początkowo, gdy po Polsce Opracowaliśmy ter z pomocą szwedzkiej tir- krążyło 500 czy 800 silników, niełatwo by‑ my Ctescent (jedna z największych fabryk sil- lo namówić kogoś, by zechciał się podjąć ników wodnych, na świecie) 25 i 45-konne silniki. Napraw i porad. Lecz na bieżący sezon let‑ Mamy nadzieję, że doświadczenie Szwedów po‑ztVoll nam szybciej uzyskać wysoki standard ni obiecujemy już 7 warsztatów serwiso‑tych modeli. Przystępujemy również do uru- wych z częściami zamiennymi w miastach, chomienia produkcji silników do łodzi z ukta- koło których znajdują się duże akweny. dem „Z” — chcemy je zbudować na bazie sil‑ nika Fiat 1500.

Adresy podamy w niedługim czasie. Na zakończenie chciałbym postawić Padł tu zarzut, że nie robimy małych wniosek, mianowicie, aby w takim lub po-silników do kajaków.

 

Dziewczyna — Irena Nadachowska czerwonymi makami

2Jadącym z Warszawy wejście na wystawę zasłaniają drzewa. Natomiast zdążający z Krakowa lub Kielc do Radomia i dalej nawet bez­wiednie zwrócą uwagę na ogro­dzoną łąkę z lewej strony szosy i stojącą na niej dużą, ekspre­sywną rzeźbę. Kto znużony dro­gą zatrzyma się na małym par­kingu i zdecyduje na wejście, oz­dobione plakatami II Wiosny Szydlowieckiej, ten w pierwszej Rzeźba chwili staje zaskoczony i gotów przecierać oczy ze zdumienia.

Na łące bowiem, doskonale widoczne na tle zieleni, drzew lub nieba stoją rzeźby w drze­wie, marmurze, kamionce lub szamocie. Wspaniale kontrastują i harmonizują jednocżeśnie z na­turalnym otoczeniem. Kilkadzie­siąt metrów dalej, na polankach, lub wśród drzew, inne rzeźby. Mogą się podobać lub nie, ale zawsze sprawiają duże wrażenie. Gdzież tu mówić o wystawie, ko­jarzącej się z reguły z przestron­nymi i eksponatami usta­wionymi w porządku jeden obok drugiego. To po prostu park z rzeźbami lub rzeźby z parkiem.

Coś niecodziennego, niespotyka­nego. Tuż za ogrodzeniem rośnie przecież żyto, gęsto przetykane. Z drugiej strony, też za ogrodzeniem, tra­dycyjny świątek wiejski pełni nie tylko swoją normalną służbę, ale mimo woli uzupełnia tę swo­istą galerię dzieł zawodowych rzeźbiarzy. Z za płotu widać kro­wy pasące się na łące, samocho­dy spieszące szosą lub ludzi spa­cerujących drogą. W wilgotny dzień komary nikomu nie pozwo­lą zapomnieć, że znajduje się na autentycznym łonie natury.

Oronsko— stoparędziesiąt kilo­metrów od Warszawy i kilkadziesiąt od Kielc, 15 km od Radomia i 10 km od Szydlowca. Kiedyś majątek ziem­ski, należący do Odrowążów i Szyd-łowieckich, od 1877 r. własność zna­nego malarza batalisty — Józefa Brandta, mistrza tak znakomitych polskich malarzy jak Julian Fałat, WOjclech Kossak, Leon Wyczółkow­ski, J. Brandt często mieszkał i two­rryl w Orońsku aż do śmierci w 1812 roku. Musiało coś pozostać po nim z artystycznej atmosfery wśród okoli­cznej ludności, skoro w dzień wolny od pracy chetnie odwiedza ona tę plenerową wystawę, tak dla odpo­czynku, jak i popatrzenia po ras któryś z rzędu na przycupnięte wśród traw, krzewów i drzew rzeź­by.

Od polowy maja do końca czerw­ca br. w każdą niedzielę, coraz to inny zespól ludowy prezentował się na maleńkiej estradzie. Występy ka­peli Felinków z Masłowa, zespołu lu­dowego WDK w Skarżysku Książę­cym, regionalnego zespołu, pieśni i tańca im. Józefa Myszki z Jasieńca Rzeckiego, zespołów z Rzeczniowa. Radkowic, Bodzentyna i </stalówka złożyły się na tę część programu II Wiosny Szydlowieckiej, która nazwa­no „Gędźby orońskie”. Te „Gędźby^ jak i „Wiosna” to inicjatywa Powia­towego Komitetu Kultury i Sztuki w Szydłowcu. Inicjatywa na skalę po­wiatu, województwa, kraju, ba Eu­ropy!

przy dr Przesada? Skądże. Prószę wskazać drugie miejsce w Euro­pie, gdzie w parku wypełnionym rzeźbami, w miejscu o’ starych tradycjach malarskich, odbywają się występy ludowych artystów w regionalnych strojach… Występy, niestety, wobec nie­wielkiej, chociaż bardzo wdzięcz­nej, widowni. Typowy przykład jak oryginalna, i cenna inicja­tywa nie jest w pełni wykorzy­stana, przede wszystkim — po­wiedzmy otwarcie — przez tury­stykę. Ani jednego autobusu „Gromady”, PTTK bądź „Orbibrak zainteresowania turysty­cznych biur Orońskiem i jego ar­tystycznymi atrakcjami może mieć swoje uzasadnienie. Plene­rowa wystawa rzeźby powstała D Pala, k. u ktorym mieszkał Jozet Brandt (ł 1913), znany malarz batalista, twórca monachijskiej szkoty (W. Kossak, L. Wyezolkonski,  A Ajdukiewicz,  J. KIM.

Echu II — Maria Buraczewska Mojej żonie — Zbigniew Maleszenski w dawnych dworskich stajniach mieszczą się pracownie rzeźbiarzy.